- Wolę randkę szczerze powiedziawszy- naprawdę Ignaczak naprawdę? Może powiesz coś jeszcze? - Ale jak się zsikasz to będzie tak jakby moja wina i będę musiał ci to wynagrodzić czyli idąc tym zapachem będziemy musieli spotkać się czyli na to wychodzi ze i tak pójdziemy na randkę czyli na jedno wychodzi.
- Czekaj co? Za dużo tych czyli -niech on się przestanie uśmiechać błagam zrobię wszystko.
- Chodzi o to że co bym nie wybrał i tak pójdziemy na randkę i nie musisz udawać groźnej bo się ciebie nie boję- oj gdybyś wiedział że ja wcale nie udaje groźnej.
- Nie udaje groźnej- w pamięci kochanej Anie przypomni się jej kochany tatuś - Nie umiem jej nawet udawać.
Czułam że powinnam odejść nim nawet to powiedziałam ale spójrzmy prawdzie w oczy wszystko muszę wyjaśnić to mi nie daje spokoju jak to się mówi spędza sen z powiek. Za chwilę będę w domu zapomnę czytaj spróbuję zapomnieć chociaż i tak nie wiem po co skoro i tak nie zapomnę i zacznę żyć tak jakby nigdy nic się nie wydarzyło bo dla mnie to nic nie znaczy ja nic nie znacze jak dla każdego. Kwestia przyzwyczajenia, oswojenia się z myślą że dla innych jesteś wredna suka. Z czasem nie zauważasz że traktują cię jak powietrze, że zapominają o tobie, traktują jak śmieć jesteś dla nich tylko kulą u nogi zabraniasz im żyć jak chcą. Ale wszystko przychodzi z czasem teraz wiem i nawet jeśli inni mówili że nie warto że będę żałować ja nie żałuję. Pewnie myślą że zwariowałam bo jak można nie żałować blizn na nadgarstkach. Nie żałuję tego tak jak inni nie żałują swoich nieudanych miłości. Warto? Sama nie wiem ale bardziej jestem za tym ze nie warto. Czyż nie anioły mają krwawiace nadgarstki bo próbują wrócić do nieba Ale im się nie udaje i cierpią? Na tym rozważaniu minęła mi droga do mieszkania. Nie tego w którym mieszka Kaska tam tylko szukałam pasiaka. W sumie skąd on się tam wziął? A może po tym meczu co byłam z Aśka? Tak po tym. Do zapamiętania nigdy nie chodzić z Aśka na mecze i mam to sobie wbić do tej pustej bani.
- Dlaczego nikt nie wie jaka jestem naprawdę? O już wiem dlatego ze nikt nie ma ochoty mnie poznać bądź mu nie pozwalam a nie pozwalam dlatego że żaden nie chcę mnie poznać - oto ja i moje świetne życiowe przemyślenia. Na dłuższą mete potrafią nieźle wkurzyc.
- Ja chcę cię poznać- odwróciłam się a tam Igła - Naprawdę chcę cię poznać. I poprzedzając twoje pytanie po to bo mnie intrygujesz. Pewnie nie zauważyłaś ale przez cały czas gdy tylko miałem chwilkę patrzyłem na ciebie. Na to jak przygladasz się grze jak cieszysz się z każdego punktu jak odczuwasz złość jeśli przegrywalismy. A najbardziej interesuje mnie twoje oddanie muzyce. Nikt nie śpiewał czegokolwiek nawet hymnu z taką pasją jak ty. Ty wypłynęła w rejs który chciałabyś żeby się nigdy nie skończył. Zamknęłaś się na świat wpuszczalas tylko muzykę Ale mam prośbę. Wpuść również mnie - ststałam tam jak słup soli nie mogąc się ruszyć czułam że Krzysiek mówi prosto z serca ze nie kłamie dlatego postanowiłam dac mu szansę aby mógł jeszcze zmienić decyzję Ale jego mina mówiła sama za siebie. Nie zamierzał zmieniać decyzji a że byliśmy pod blokiem w którym mieszkam zaryzykowałam i wypuściłam go do środka.
- A tak wogole jak się znalazłeś pod moim mieszkaniem? - on tylko wzruszly ramionami i powiedział że szedł za mną po czym dodał:
- Chcę wiedzieć o tobie wszystko. Czym się zajmujesz a najbardziej jak się czujesz teraz i kiedyś. - tego sie nie spodziewałam.
- Od....
- Jak będę wiedział wszystko to wtedy jak będziesz chciała opowiem ci moją historię zgoda?- nawet nie wiesz jak nienawidzę mówi o sobie.
-Zgoda. Od czego mam zacząć? Co chcesz wiedzieć na początek?
A on na to się uśmiechnął poprawił żeby było mu wygodniej i słuchał jej jak dla niego pięknego głosu...
Hej przepraszam za nieobecność ale to byłam lekko chora albo cały czas ktoś mi sprawiał problemy. Rozdział w końcu jest Ale takie coś do niczego podobne wyszło. Dość smutny/melancholijny bo tak się czuje a Ana ma taką chwilę słabości obiecuje że się poprawię i jeszcze raz przepraszam i jeśli moglibyście komentować to róbcie to nawet nie wiecie jaką mam później radoche ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz