poniedziałek, 28 grudnia 2015

TAKIE OGŁOSZENIE

Narazie nie mam pomysłu bo zapomniałam nie zapisałam a WiFi nie miałam przez pewien czas więc postaram się jak najszybciej coś dodać

poniedziałek, 9 listopada 2015

CZTERY JAK I CZTERY PRZEŻYCIA ZA DUŻO

" And forget  about  the stupid  little  things "
- Tak więc nazywam się Anastazja Ryfa. Pochodzę z małej wioski koło Przeworska. Urodziłam się w zwykłej rodzinie. Jestem najmłodszym dzieckiem. Mam starszą  o cztery lata siostrę i o dwa lata starszego brata. Moje życie do trzynastych  urodzin było zwyczajne. Upadki, mówienie sobie, że dasz radę wiara w to, że tak będzie, robienie tego co ci każą. Może i nie byłam tak obciążona jak siostra ale czuję, że los specjalnie tak zrobił. Pomyślał, że skoro nie mam dużo obowiązków w domu to będzie stawiał przede mną osoby, które napewno zrobią coś co będę pamiętać. Takich osób było sporo. Aż za dużo. W niektóre mogłabym się nie pchać i darować sobie. Ale ja to ja i musiałam to zrobić. Musiałam się zakopać w problemach jeszcze bardziej. Musiałam wybaczać niektórym ludziom.- łzy same ciągnęły  mi się do oczu, a ja ich nie powstrzymałam. Nie miałam siły tego zrobić. Krzysiek widząc to wstał z fotela podszedł do mnie i przytulił  mnie jakby cały świat się nie liczył. Jak gdyby on pojawił się wcześniej w moim życiu nie pozwolił by na to wszystko. Jakby współczuł mi tego co mi się przytrafiło. Czułam bijące od niego ciepło i pozytywną energię. I coś co mnie niepokoi. To dziwne bo ja też zaczynam coś czuć. Ale moje przemyślenia przerwał jego glos:
- Jeśli nie masz siły nie musisz opowiadać tego teraz ja poczekam. Mogę czekać nawet ileś tam lat tylko nie wiem czy już coś się nie zmieni - ten jego uśmiech jest przerażający i zarazliwy. Nawet nie spostrzeglam sama się uśmiechałam  tak jak tylko przy Wiki. Nagle usłyszałam Let  you  down Black  Veil Brides i wiedziałam, że to ktoś kto ma tak samo wyjebane  jak ja.
- No co tam step  sis - powiedziałam na przywitanie  do Wiki. Na co Krzyś zrobił dziwną minę ale dalej mnie przytulał. Nie żebym miała coś przeciwko.
- Hej sis my z Piotrkiem czekamy pod halą  gdzie jesteś?  - to dzisiaj ?!
- To ty jesteś dzisiaj w Rzeszowie? ! - ona mnie zabije. Czas pożegnać się z Krzyśkiem.
- No tak. I mówiłam Ci, że przylece z moim chłopakiem - już wiem, że się uśmiecha. Za dobrze ją  znam oj za dobrze.- Przyjeżdżaj bo naprawdę nie chcę nam się tu tak stać.
- Dobrze mamo- powiedziałam po czym szybko przerwałam  połączenie.
- Dobra Ignaczak zbieraj dupe jedziemy po moją step sis- i jeszcze uśmiech.
- No ok. A gdzie jest? - zapytał
- Pod halą  czeka. Z chłopakiem. - ta jego mina coś mi mówi, że chyba wie kto jest z Wiki
- A jak się nazywa? - TK on wie tylko się upewnić chce
- Wiki a co? - ja ci tak szybko nie odpuszczę.
- Nic to znam jej chłopaka- boże jak on się uśmiecha
-Ignaczak mów jak na spowiedzi- powiedziałam
- O matko zakochałem  się w siostrze zakonnej która może udzielać rozgrzeszenia- wypalił
-Że co?!?!?!?!?!




Hej kochani oto jest i 4
Miał c
Być smutny i tak dalej ale napisała do mnie przyjaciółka i tak jakoś wyszło jak myślicie kto będzie chłopakiem Wiki?  Co zrobi Krzysiek i Anastazja?  Rozdział zostawiam do waszej oceny i komentuje proszę 😘

sobota, 24 października 2015

TRZY JAK TRZECIA PIOSENKA, KTÓRĄ SIĘ KOCHA

- Wolę randkę szczerze powiedziawszy- naprawdę Ignaczak naprawdę? Może powiesz coś jeszcze? - Ale jak się zsikasz to będzie tak jakby moja wina i będę musiał ci to wynagrodzić czyli idąc tym zapachem będziemy musieli spotkać się czyli na to wychodzi ze i tak pójdziemy na randkę czyli na jedno wychodzi.
- Czekaj co? Za dużo tych czyli -niech on się przestanie uśmiechać błagam zrobię wszystko.
- Chodzi o to że co bym nie wybrał i tak pójdziemy na randkę i nie musisz udawać groźnej bo się ciebie nie boję- oj gdybyś wiedział że ja wcale nie udaje groźnej.
- Nie udaje groźnej- w pamięci kochanej Anie przypomni się jej kochany tatuś - Nie umiem jej nawet udawać.
Czułam że powinnam odejść nim nawet to powiedziałam ale spójrzmy prawdzie w oczy wszystko muszę wyjaśnić to mi nie daje spokoju jak to się mówi spędza sen z powiek. Za chwilę będę w domu zapomnę czytaj spróbuję zapomnieć chociaż i tak nie wiem po co skoro i tak nie zapomnę i zacznę żyć tak jakby nigdy nic się nie wydarzyło bo dla mnie to nic nie znaczy ja nic nie znacze jak dla każdego.  Kwestia przyzwyczajenia, oswojenia się z myślą że dla innych jesteś wredna suka.  Z czasem nie zauważasz że traktują cię jak powietrze, że zapominają o tobie, traktują jak śmieć jesteś dla nich tylko kulą u nogi zabraniasz im żyć jak chcą. Ale wszystko przychodzi z czasem teraz wiem i nawet jeśli inni mówili że nie warto że będę żałować ja nie żałuję.  Pewnie myślą że zwariowałam bo jak można nie żałować blizn na nadgarstkach.  Nie żałuję tego tak jak inni nie żałują swoich nieudanych miłości. Warto? Sama nie wiem ale bardziej jestem za tym ze nie warto.  Czyż nie anioły mają krwawiace nadgarstki bo próbują wrócić do nieba Ale im się nie udaje i cierpią? Na tym rozważaniu minęła mi droga do mieszkania. Nie tego w którym mieszka Kaska tam tylko szukałam pasiaka. W sumie skąd on się tam wziął? A może po tym meczu co byłam z Aśka? Tak po tym.  Do zapamiętania nigdy nie chodzić z Aśka na mecze i mam to sobie wbić do tej pustej bani.
- Dlaczego nikt nie wie jaka jestem naprawdę? O już wiem dlatego ze nikt nie ma ochoty mnie poznać bądź mu nie pozwalam a nie pozwalam dlatego że żaden nie chcę mnie poznać - oto ja i moje świetne życiowe przemyślenia. Na dłuższą mete potrafią nieźle wkurzyc.
- Ja chcę cię poznać- odwróciłam się a tam Igła - Naprawdę chcę cię poznać.  I poprzedzając twoje pytanie po to bo mnie intrygujesz. Pewnie nie zauważyłaś ale przez cały czas gdy tylko miałem chwilkę patrzyłem na ciebie. Na to jak przygladasz się grze jak cieszysz się z każdego punktu jak odczuwasz złość jeśli przegrywalismy. A najbardziej interesuje mnie twoje oddanie muzyce. Nikt nie śpiewał czegokolwiek nawet hymnu z taką pasją jak ty. Ty wypłynęła w rejs który chciałabyś żeby się nigdy nie skończył. Zamknęłaś się na świat wpuszczalas tylko muzykę Ale mam prośbę. Wpuść również mnie - ststałam tam jak słup soli nie mogąc się ruszyć czułam że Krzysiek mówi prosto z serca ze nie kłamie dlatego postanowiłam dac mu szansę aby mógł jeszcze zmienić decyzję Ale jego mina mówiła sama za siebie. Nie zamierzał zmieniać decyzji a że byliśmy pod blokiem w którym mieszkam zaryzykowałam i wypuściłam go do środka.
- A tak wogole jak się znalazłeś pod moim mieszkaniem? - on tylko wzruszly ramionami i powiedział że szedł za mną po czym dodał:
- Chcę wiedzieć o tobie wszystko.  Czym się zajmujesz a najbardziej jak się czujesz teraz i kiedyś. - tego sie nie spodziewałam.
- Od....
- Jak będę wiedział wszystko to wtedy jak będziesz chciała opowiem ci moją historię zgoda?- nawet nie wiesz jak nienawidzę mówi o sobie.
-Zgoda.  Od czego mam zacząć? Co chcesz wiedzieć na początek?
A on na to się uśmiechnął poprawił żeby było mu wygodniej i słuchał jej jak dla niego pięknego głosu...



Hej przepraszam za nieobecność ale to byłam lekko chora albo cały czas ktoś mi sprawiał problemy. Rozdział w końcu jest Ale takie coś do niczego podobne wyszło. Dość smutny/melancholijny bo tak się czuje a Ana ma taką chwilę słabości obiecuje że się poprawię i jeszcze raz przepraszam i jeśli moglibyście komentować to róbcie to nawet nie wiecie jaką mam później radoche ;*

sobota, 3 października 2015

DWA JAK DWA WAŻNE SŁOWA

" cały mój świat znika za szkłem gdy nie ma ciebie"
-Autograf? Jasne ale pod warunkiem, że dasz mi słowo, że przyjedziesz na kolejny mecz - Boże ten jego uśmiech. Niech przestanie bo nie dam rady tu dłużej stać. Opanuj się! Mówi tak do ciebie tylko dlatego zeby przyciągnąć fanów, żeby zapełnić trybuny.
-Po co ja? Tam masz jeszcze lepsze, ładniejsze fanki - na co liczyłam?
-A co jeśli ja wole ciebie?- powiedział puszczając oczko. Czekaj co?!?!! Krzysztof Boże jaki on słodki Ignaczak puścił mi oczko????
-Czy jest tu lekarz?? Bo chyba mam zawał serca.
- Jest lekarz Asseco. A zdradzisz mi dlaczego masz zawał??-czy ja tamto powiedziałam na głos?-Nie martw się nikomu nie powiem masz to jak w banku-kolejne oczko.
-Nie powiem- skrzyżowałam ręce i się trochę odwróciłam, a gdy to robiłam ten skubany zaczął mnie łaskotac. Ja jak to ja zaczęłam piszczec jak małe dziecko. Boże pytam sie ciebie dlaczego mam pyle łaskotek?
-Mów albo nie przestanę- czy to ma być groźba? Za chwilę popuszcze!  Hahahaha!!! Aaaaaaaaaaaaaaaa!!!
-Przestań bo umówimy się na randkę albo się zsikam!- wysyczałam mu do ucha jak żmija. Uuuu żmija taka niebezpieczna!  O matko kim Ja jestem?





Przepraszam za to coś bo tego rozdziałem nazwać nie można. Ostatnio mam jeden problem i muszę go rozwiązać, a on jakby to czuje i ucieka tak więc jeszcze raz przepraszam i  mam małą prośbę :komentujcie bo nawet nie wiecie jaką radość to sprawia do zobaczyska za tydzień ;*

poniedziałek, 28 września 2015

PIERWSZY JAK PIERWSZE SPOJRZENIE

"no I'll never be a faithless one"
Zawsze wierzyłam w coś takiego jak wieczne szczęście takie, które nikt nie jest w stanie go zniszczyć. Dla mnie tym wiecznym szczęściem jest :
-muzyka,
-siatkówka .
To będą dwie najważniejsze pozycje no oczywiście jest jeszcze coś ala wtyko rysowanie ale to nawet bazgrołów nie przypomina. Moje tak zwane plany na przyszłość są we mgle. No dobra może nie całe,  większość z nich. W przyszłości nie zabraknie siatki i muzyki (jakżeby mogło być inaczej się pytam?)
- Ana! Rusz tu swoją dupe i mi pomóż z łaski swojej!!- haha co bozia raczek nie dała?
- Ha wiem, że ładna i ci się podoba ale z łaski swojej to możesz sama sobie poradzić. Chyba nie rodzisz żebym musiała ziemniaka łapać? - raczej nie jest Ale po niej można się wszystkiego spodziewać,  a znając życie i ją za chwilę powie coś na temat mojej jakże nazbyt rozwiniętej wredoty. Takie życie co poradze?
- Nie bądź taka wredna bo chłopaka nie znajdziesz i starą panną z kotem zostaniesz -i to ja jestem wredna? Serio?
- Tak i nazwę go Klakier będę z nim mieszkać w zamku gdzie jest Las i w wolnych chwilach będziemy wybierać się na poszukiwanie smerfow - kocham smerfy!!!
- Ale ty głupia!!!!! Takie nierealne historię wymyslasz aż się w głowie nie mieści - nierealne? To co ona nigdy smerfow nie oglądała? Co to za człowiek? Gdzie się to wychowało? Nagle coś jakby spadło.
-Ał!!!!! Złamałam paznokieć!!!! To wszystko przez ciebie i tą twoją dupe- hahahaha nie mogę!! Ale dupe??
- Już mówiłam,  że wiem, ze ładna i się tobie podoba ale ona jest tylko i wyłącznie moja!!! - gdzie ona jest???
- Taka gruba?? Nie mam pojęcia jak ty spodnie kupujesz. Zresztą spodnie to bajka ale jak spódniczke znaleść?-o matko takiego przerażenia w jej głosie nie słyszałam odkąd się okazało, że w ulubionym butiku nie ma nic w jej rozmiarze, a była tam taka piękna (według niej) mini
-Jak?? Jak najszybciej! A teraz zamknij się Kaska!!! Pasiaka Igiełki znaleść nie mogę.....a jest!!! Gdzie ty byłaś?? Mama się martwila- gadam z bluzką? Jak ze mną źle?
-O Boże! Dalej ta ajeko mam jej serdecznie dość!- czy mi się wydaje czy ona tupneła? Hahahaha o matko
- Jak masz dość to nie słuchaj - a to z cyklu "Ana i jej złote rady"

Po wygranym meczu psiaków 

Aaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! Wygraliśmy!!!!
- Aaaaaaaaaaaaaaaa!!!! - jutro pewnie nic nie powiem ale warto!!! Może mi się uda dopaść Krzysia? Czekaj? To on! Szybko zbiegam na sam dół i już stoję w kolejce po autograf i zdjęcie ukochanego i najlepszego libero na świecie.  Ileż można robić zdjecie?? Pół godziny?? Dwie osoby?? I to jeszcze tlenione blondyneczki z kilem tapety na ryju. Zupełnie jak Kaśka znalazłam jej rodzine!!!!!!! Aaaaaaaaaaaaaaaa!! Wreszcie moja kolej!!!
- Czy mogę prosić... - i tak o to mnie zatkało bo pan Ignaczak spojrzał prosto w moje oczy uśmiechnął się i powiedział....






Cześć oto jedynka jeszcze dziś bo miałam ją wymyśloną.  Późniejsze rozdziały będą pojawiać się co tydzień może więcej do końca nie wiem jak ze szkołą.  Przepraszam za błęale pisze na telefonie i wszystkich nie wyłapie.
;*

PROLOG




Dlaczego mi się to przytrafia? Nie rozumiem tego. Zawsze na mojej drodze pojawiają się tacy którzy niby chcą dobrze, a jednak i tak jest przez nich są blizny. I sny, koszmary. Nikt nie wie jaka jestem naprawde każdy by się przestraszył więc tak jest chyba najlepiej. Zamknąć się  w sobie byle nikt nie widział, że jestem słaba. Tak jest najlepiej?










Cześć to moje pierwsze opowiadanie o, a to będzie niespodzianka ;D. Zostawiam ocenie. Możecie hejtowac ale jeśli macie to robić to nie czytajcie. A tak poza tym jestem Kamila ;*