sobota, 3 października 2015

DWA JAK DWA WAŻNE SŁOWA

" cały mój świat znika za szkłem gdy nie ma ciebie"
-Autograf? Jasne ale pod warunkiem, że dasz mi słowo, że przyjedziesz na kolejny mecz - Boże ten jego uśmiech. Niech przestanie bo nie dam rady tu dłużej stać. Opanuj się! Mówi tak do ciebie tylko dlatego zeby przyciągnąć fanów, żeby zapełnić trybuny.
-Po co ja? Tam masz jeszcze lepsze, ładniejsze fanki - na co liczyłam?
-A co jeśli ja wole ciebie?- powiedział puszczając oczko. Czekaj co?!?!! Krzysztof Boże jaki on słodki Ignaczak puścił mi oczko????
-Czy jest tu lekarz?? Bo chyba mam zawał serca.
- Jest lekarz Asseco. A zdradzisz mi dlaczego masz zawał??-czy ja tamto powiedziałam na głos?-Nie martw się nikomu nie powiem masz to jak w banku-kolejne oczko.
-Nie powiem- skrzyżowałam ręce i się trochę odwróciłam, a gdy to robiłam ten skubany zaczął mnie łaskotac. Ja jak to ja zaczęłam piszczec jak małe dziecko. Boże pytam sie ciebie dlaczego mam pyle łaskotek?
-Mów albo nie przestanę- czy to ma być groźba? Za chwilę popuszcze!  Hahahaha!!! Aaaaaaaaaaaaaaaa!!!
-Przestań bo umówimy się na randkę albo się zsikam!- wysyczałam mu do ucha jak żmija. Uuuu żmija taka niebezpieczna!  O matko kim Ja jestem?





Przepraszam za to coś bo tego rozdziałem nazwać nie można. Ostatnio mam jeden problem i muszę go rozwiązać, a on jakby to czuje i ucieka tak więc jeszcze raz przepraszam i  mam małą prośbę :komentujcie bo nawet nie wiecie jaką radość to sprawia do zobaczyska za tydzień ;*

2 komentarze:

  1. Człeku niewieści! Cos Ci powiem! Czemu ty rzucasz takimi tekstami?! :D

    OdpowiedzUsuń